31 grudnia 2025
Resident Evil 4 (PS5)

Historia Resident Evil 4 jest bardzo ciekawa. Nie tylko gra miała kilka wersji, nie tylko stała się powodem istnienia Devil May Cry, nie tylko ożywiła markę, ale też wpłynęła na kolejne 20 lat istnienia gier TPP. I jest przy tym nadal cholernie dobrą pozycją, choć z pewnymi istotnymi wadami.

Koniec z zombie, koniec z horrorem, koniec ze sztywnymi kątami kamery, ale nie z potworami, surwiwalem czy ograniczoną widocznością. Ikoniczna zasadzka w wiosce mistrzowsko ustanawia nowe zasady: przetrwanie w tłumie może być równie stresujące co w wąskim korytarzu. Nawet mając większą broń.

Kamera ustawiona jest zaraz nad ramieniem Leona, przez co dobrze widzi się na wprost, ale nie na boki. Dzisiaj jest to niemal niezauważalny standard, ale wtedy, wraz z manualnym celowaniem i żwawszymi przeciwnikami, był to istotny element tworzenia opresyjnej atmosfery i akcji pełnej napięcia.

W przeciwieństwie do własnych poprzedników RE4 zachęca do konfrontacji z wrogami zamiast unikania ich. Wypadają z nich różnorakie przedmioty i gotówka, więc czyszczenie pomieszczeń jest opłacalne. Z kolei gdy trzeba eskortować Ashley, unikanie niebezpieczeństw staje się niemal niemożliwe.

Dziedzictwem RE4 pozostanie jednak struktura gry: pełna jest widowiskowych i nierzadko absurdalnych set piece'ów. Sekwencji, które zachwycają swoim rozmachem i bawią różnorodnością. Sprawdza się to dobrze m.in. dzięki eklektycznej mieszance motywów filmu szpiegowskiego i gotyckiego horroru.

Historia jest głupia nawet jak na standardy tej serii, a rys rywali Leona jest niedokończony. Ale gra też nie bierze się zbytnio na serio. Leon co chwila rzuca okropnym żartem, a zaraz potem supleksuje przeciwników czy częstuje ich kopniakiem z półobrotu. Trudno nie lubić jego pewności siebie.

Cudownie rozwinięto zarządzanie ekwipunkiem. Manualne układanie przedmiotów o różnych kształtach wymusza trzymanie porządku oraz aktywne myślenie o tym, co zabiera się do walki. I jest ciekawą minigrą samo w sobie. Za to system zapisu nie ma sensu, gdy stara się łączyć checkpointy i manualne save'y.

***