DATA: 16 czerwca 2026
> Uncharted 4: A Thief's End (PS5)ID:UNCHARTED-4-

Uncharted 4 bije na głowę pozostałe części niemal pod każdym względem. To część z najlepszą historią, w końcu dobrą walką (nie byłem fanem strzelanin w poprzednich trzech) oraz z najbardziej imponującymi scenami akcji, przewyższającymi też te z drugiej odsłony. Brakuje jej tylko świeżości dwójki.

Dialogi i charakteryzacja postaci są świetne jak zawsze, ale tym razem i historia jest naprawdę solidna. Zdecydowanie dojrzalsza niż w poprzednikach, udanie eksplorująca relację Eleny i Nathana oraz ich obsesje z poszukiwaniem skarbów. Poprzednie próbowały to zrobić,ale wychodziło im o wiele gorzej.

Wprowadzenie Sama i pełnej rywalizacji, ale i troski, relacji braterskiej sprawdziło się świetnie. Rafe i Nadine wypadają w porządku jako antagoniści, ale stawiają ekipę Drake'a w złym świetle, bo wcale nie są źli. Po prostu chciwi, jak i protagonista, co nie usprawiedliwia ich mordowania.

Sceny akcji robią niesamowite wrażenie. Pościg w Madagaskarze jest absolutnie fenomenalny. Wieloetapowy, złożony, piekielnie widowiskowy, a przy tym zaskakująco interaktywny. Świetna rzecz. Walące się budynki i jaskinie w innych poziomach też robią wrażenie, choć mimo wszystko nie aż tak duże.

Eksploracja i walka zyskały na różnorodności dzięki wprowadzeniu linki. Strzelaniny są bardziej wertykalne i dynamiczne, z Nathanem huśtającym się wśród gradu pocisków, a wspinaczka nie polega tylko na platformach i chwytnych krawędziach. Tę ostatnią urozmaica też czekan, choć to nadal samograj.

Cieszy dodanie otwartych lokacji, które warto eksplorować, samochodem czy pieszo. To dobrze też działa na tempo rozgrywki, szczególnie że gra jest dłuższa niż poprzedniczki. Podobną zaletą jest zmniejszenie liczby strzelanin - ogólnie nadal jest ich dużo, ale Drake częściej teraz korzysta z pięści.

EOF =========== SYS:OK